marketing-i-reklama-13[1]

Ocena stanu technicznego serwisu www

Jeśli planujemy w najbliższym czasie zakupić domenę wystawioną na sprzedaż i nie chcemy niepotrzebnych niespodzianek, powinniśmy przedtem podjąć działania, by dowiedzieć się o adresie wszystkiego, a przynajmniej jak najwięcej. Jak się do tego zabrać? Optymalizacja i pozycjonowanie to dość skomplikowany i długotrwały proces. Przygotowując serwis na marketing internetowy SEO, musimy być pewni, że wszystko jest, jak należy.

Audyt techniczny zwykle wykonuje się jeden raz na początku pracy nad portalem. Jednym z pierwszych kroków, jakie przyjdzie nam zrobić, jest sprawdzenie wieku domeny. W narzędziu whois jest widoczna data rejestracji, jednakże jeśli domena była wystawiana na sprzedaż i zmieniła kilku właścicieli, dane będą niekompletne. Są narzędzia, które pełniej prezentują dane na temat stażu domeny. Włącznie z modyfikacjami i wszelkimi dobrymi lub złymi rzeczami, które po drodze się przydarzyły. Należy skonfrontować domenę z bazą Urzędu Patentowego. Zdarzały się domeny wystawione na sprzedaż obciążone prawami patentowymi na rzecz osób drugich. Przy okazji audytu technicznego poprzedzającego pozycjonowanie stron, dobrze jest sprawdzić, porównując adresy IPv4, serwer i towarzystwo, w jakim się znajduje nasza, może w przyszłości, domena. Niezwykle ważne jest zbadanie wersji adresu domenowego. Jeśli występuje w wersji z www i bez trzeba zdecydować się na jeden z wariantów, a na drugi zastosować przekierowanie 301. Jeśli tego nie zrobimy, roboty indeksujące odwiedzą oba adresy i po porównaniu zawartości wydadzą werdykt o dublowaniu contentu. A na tym z pewnością nam nie zależy. Do sprawnego kierowania ruchem robotów na stronie służy plik robots. txt. Należy sprawdzić zapisy tym pliku. Lepiej wiedzieć, które pliki zapraszają robot, a które dają im odpór. W stosowaniu zapisów w tym pliku zalecana jest ostrożność. Operator „site” wykorzystywany jest do przeanalizowania listy zindeksowanych stron. W okienko wyszukiwarki wpisujemy „site:nazwastrony. xxx”, enter i już mamy zestaw odnośników związanych z naszym serwisem. Kłopoty zaczną się wtedy, gdy lista zostanie zwrócona pusta. Znaczy to jedno, strona dostała bana od Google i nie ma jej w indeksach. Rośnie rzesza użytkowników urządzeń mobilnych. Jeśli nasza strona nie spełnia wymagań stawianych stronom responsywnym, musimy poczynić zmiany w kodzie i dostosować serwis do wymagań klientów posiadających smartfony i tablety. Jeżeli firma udostępnia usługi oparte o rozliczenia finansowe, wymagane jest stosowanie certyfikatów szyfrujących połączenia między komputerami. Na koniec ciut kurtuazji. Walidacja W3C. W dobrym tonie jest, by strona przeszła próbę walidatora W3C. Program wyłapuje ponad dwadzieścia błędów semantyki kodu. Nie jest to jednak konieczne. Niektóre błędy świadomie są pomijane przez programistów, na szczęście nie wpływa to na ocenę serwisu.

Pomocne informacje dot. optymalizacji: http://sklep.siteseo.pl/optymalizacja-strony-internetowej

——————
Zdjęcie: Joe The Goat Farmer / flickr.com/photos/132604339@N03/
CC-License: CC-BY
Strona autora: joethegoatfarmer.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *